Pogromca mitów #1 Czy koncepcja Maitland® jest naprawdę oldschoolowa?
Spoiler: Nie. Oto dlaczego 👇
Kilka miesięcy temu na jednym z moich kursów. Pierwszy dzień. Runda wprowadzająca.
Uczestnik, lat 20, wyglądający nieco sceptycznie:
"Więc... jestem tutaj, ponieważ mój szef opłacił kurs i powiedział, że powinnam uczyć się Maitland. Ale szczerze mówiąc, myślę, że to trochę... stara szkoła".
Inny uczestnik przytakuje.
Auć 😅
Ja: "Dobra, musimy porozmawiać! Powiedz mi dlaczego." 😊
Połowa kursu na poziomie 1 została ukończona. W ostatnim tygodniu kursu powiedział do mnie:
"Pozostaję sceptyczny, ale jak dotąd nie mogę powiedzieć nic negatywnego. Wszystko jest w porządku".
To chyba najbardziej szczery komplement, jaki kiedykolwiek otrzymałem.
Zajmijmy się więc tym pytaniem: Czy Maitland to naprawdę stara szkoła?
Tak, Geoff Maitland opracował swoją koncepcję w latach 60. ubiegłego wieku. Tak, niektórzy z twoich nauczycieli i profesorów prawdopodobnie pracowali z jego koncepcją. I tak, istnieją nowsze koncepcje o fajniejszych nazwach.
Ale: Nazywanie Maitland starą szkołą to jak mówienie: "Anatomia to stara szkoła - wiemy o niej od 500 lat".
Pozwól, że pokażę Ci, dlaczego Koncepcja Maitland® jest bardziej istotna w 2025 roku niż kiedykolwiek wcześniej.
1. Rozumowanie kliniczne = nowoczesne EBP (nie oldschoolowe!)
Rdzeniem Maitland NIE jest technika.
Jest to proces myślenia.
I to jest... dokładnie to, czego wymaga nowoczesna praktyka oparta na dowodach:
- Indywidualne badanie - każda osoba jest inna.
- Ciągła ocena - "Czy to pomogło? Nie? W takim razie zmieńmy strategię".
- Leczenie skoncentrowane na pacjencie - Pacjent mówi, co działa, a co nie.
- Podejście oparte na hipotezach - jak działa współczesna nauka.
Czy to brzmi oldschoolowo?
Nie. Jest aktualny stan wiedzy.
Podczas gdy inne koncepcje mówią: "Ta technika X pomaga w rozwiązaniu problemu Y", my mówimy: Myśl. Przetestuj. Dostosuj. Powtórz.
To nie jest rok 1960. Mamy rok 2025.
2. Umiejętności praktyczne są nadal poszukiwane (tak, naprawdę!).
Pamiętasz fazę, kiedy wszyscy mówili o nauce o bólu?
"Terapia manualna jest martwa!"
"To tylko placebo i nakładanie rąk!".
"Edukacja > bierna interwencja!"
Zwrot akcji: Pokolenie Z zdaje sobie teraz sprawę, że wahadło wychyliło się zbyt daleko.
PS: Ta dyskusja się powtarza, spójrz na ten artykuł: 👇
Jull, Gwendolen i Ann Moore. "Hands on, Hands off? The Swings in Musculoskeletal Physiotherapy Practice". Manual Therapy 17, Nr. 3 (2012): 199-200. https://doi.org/10.1016/j.math.2012.03.009.
Pacjenci nie tylko chcą:
- Wykład na temat fizjologii bólu
- Aplikacja z ćwiczeniami
- Usłyszeć "Ćwiczenia i trening to najlepsze lekarstwo" po raz 47.
- Ćwiczenia na siłowni
Chcą również:
- Być dotykanym
- Do przemieszczania się i mobilizacji
- Czuć, że coś się zmienia
- Być traktowanynie tylko wykształcony
I wiesz co? Oba są ważne.
"Jeśli nie chcemy już dotykać pacjentów, zrobi to inna grupa zawodowa". Tak powiedział mi kiedyś mój mentor.
I ma całkowitą rację.
Tak wielu pacjentów udaje się teraz do osteopatów, kręgarzy i alternatywnych praktyków jako uzupełnienie.
Dlaczego? Może dlatego, że wciąż ich dotykają?
Nauka o bólu + szkolenie + praktyczne umiejętności = Kompletny terapeuta
Kursy Maitland® dają ci narzędzia handlu. Dosłownie.
3. "Stare, ale złote" jest na topie (i nie bez powodu!).
Pytanie: Dlaczego Maitland istnieje na całym świecie od ponad 60 lat?
Odpowiedź: Ponieważ prace.
Żadnych wymyślnych obietnic marketingowych.
Żadnych bzdur typu "ten jeden sekret leczy wszystko".
Po prostu: Jeśli robisz to dobrze, pomaga to ludziom.
Od ponad 60 lat. Na całym świecie. Dla milionów pacjentów.
To nie jest stara szkoła.
To się nazywa udowodnione.
Nowsze ≠ lepsze.
Starszy ≠ gorszy.
Chodzi o skuteczność.
A Maitland to ma. Pogódź się z tym. 💁♂️
4. Koncepcja Maitland® nieustannie ewoluuje (niespodzianka!).
Mit: "Maitland jest dokładnie takie samo jak w 1965 roku".
Rzeczywistość: Koncepcja ta stale ewoluuje.
Co się zmieniło:
- Integracja neurodynamiki
- Integracja zasad szkolenia i ćwiczeń
- Ramy biopsychospołeczne stanowią podstawę programu nauczania.
- Integracja nowoczesnej nauki o bólu
- Dowody są stale oceniane
- Metody nauczania są unowocześniane
Co pozostało bez zmian:
- Proces systematycznego myślenia
- Umiejętności praktyczne i "nauka odczuwania"
- Szacunek dla indywidualnej zmienności
To ewolucja, a nie stagnacja.
Czy powiedziałbyś: "Medycyna to stara szkoła, ponieważ Hipokrates rozpoczął ją 2400 lat temu"?
Nie, ponieważ medycyna ewoluowała.
To samo dotyczy terapii manualnej w koncepcji Maitland®.
5. Technika jest klasyczna - podejście jest ponadczasowe.
Bądźmy szczerzy:
Tak, niektóre techniki mobilizacji wyglądają tak samo jak zawsze. I co z tego?
Mobilizacja PA kręgosłupa lędźwiowego jest mobilizacją PA.
Niezależnie od tego, czy robisz to w 1970 czy 2025 roku, biomechanika się nie zmieniła.
Co się zmieniło:
- Dlaczego robimy to (rozumowanie kliniczne)
- Kiedy robimy to (wskazania)
- Jak łączymy to (z edukacją, ćwiczeniami itp.)
Technika ta jest narzędzie.
Rozumowanie kliniczne jest sztuka.
Porównanie:
Chirurg również używa skalpela, tak jak 100 lat temu.
Czy to czyni chirurgię starą szkołą?
Nie. Ponieważ sposób, w jaki go używają, znacznie się zmienił.
To samo dotyczy nas.
Dlaczego pokolenie Z nie docenia Maitland (i czego im brakuje)
Rozumiem początkową reakcję:
"Wiem to z mojego treningu".
"Brzmi skomplikowanie."
"Nauka zajmuje dużo czasu".
"Czy nie ma czegoś szybszego?"
Ale: Najlepsze rzeczy wymagają czasu.
Kursy Maitland® nie są weekendowymi kursami, które zmieniają cię w "eksperta".
Jest to model myślenia które udoskonalasz przez lata.
I to właśnie czyni ją wartościową.
W świecie pełnym:
- Techniki szybkiej naprawy
- "Ta jedna taśma leczy wszystko"
- Fizjoterapeuci na Instagramie z 3 sztuczkami
- "Musisz tylko wykonywać ćwiczenia"...
... Głębokość jest przewagą konkurencyjną.
Kursy Maitland® nie sprawiają, że stajesz się influencerem.
Kursy Maitland® sprawiają, że jesteś cholernie dobrym terapeutą.
Spoiler: Pacjenci czują różnicę!
Co naprawdę daje Maitland (Real Talk)
Po prawie 20 latach doświadczenia w fizjoterapii i terapii manualnej z pacjentami oraz po 10 latach nauczania koncepcji Maitland®, mogę powiedzieć:
Ludzie, którzy odnoszą największe korzyści, to ci, którzy to rozumieją:
- Nie chodzi o technikę.
- Chodzi o myślenie.
Na naszych kursach nauczysz się:
- Systematyczne badanie (bez dzikich domysłów)
- Testowanie hipotez (jak naukowiec)
- Pozostać elastycznym (bez dogmatów)
- Zaangażowanie pacjenta (wspólne podejmowanie decyzji)
- Ciągła ocena (zorientowana na wyniki)
To nie jest stara szkoła.
To jest profesjonalne.
Dolna linia
Techniki: Klasyczny
Podejście: Ponadczasowy
Efekt: Prawdziwy
Stara szkoła?
Nie. Klasyka. ✨
P.S. Do sceptyków
Wiem, że niektórzy z was myślą teraz:
"Typowy nauczyciel Mailtand® broniący koncepcji Maitland®".
W porządku.
Ale: Nie uczyłbym przez 10 lat czegoś, do czego nie byłem przekonany.
Widziałem wiele innych koncepcji.
Widziałem, jak trendy przychodzą i odchodzą.
Każdego roku pracuję z setkami pacjentów i terapeutów.
I widzę to:
Osoby z solidnym doświadczeniem w Maitland® mają umiejętności rozumowania klinicznego które nie mają sobie równych. Nie dlatego, że Maitland® jest "magiczny". Ale dlatego, że zmusza myśleć.
A to, moi przyjaciele, nigdy nie jest stara szkoła.
Steffen Klittmann
Fizjoterapeuta, OMPT-DVMT®, nauczyciel IMTA
Na drodze w 🇩🇪🇨🇭🇦🇹🇧🇬 uczyć
PS: Uwielbiam dawać uczestnikom kursów praktyczne narzędzia, które mogą zabrać ze sobą
Zarezerwuj jeden z naszych kursów 🤩 Może się tam spotkamy?
Dołącz do dyskusji:
Co o tym sądzisz? Czy Maitland jest oldschoolowy czy klasyczny?
Skomentuj poniżej lub napisz do mnie!
#Maitland #Maitlandconcept #Manuelle Therapie #Manual Therapy #Physiotherapie #Physiotherapy #IMTA #Clinical Reasoning #EBP #GenZPhysio
Uwagi
Newer concepts often shine with \"clean\" cases. The Maitland framework - with its hypothesis categories and its structured clinical reasoning - gives you a way to navigate the messy, multi-factorial patients that don\'t fit any protocol.
Which patients are we talking about? The ones where the scan doesn\'t explain the symptoms. Where the pain behaviour is inconsistent. Where three different therapists have tried three different approaches. These are not edge cases - they are everyday clinical reality.
The hypothesis categories don\'t tell you what to do. They tell you how to think: What is the source? What are the contributing factors? What is the patient\'s perspective? What are the precautions? This structured thinking has been refined since the 1960s - not because it was fashionable, but because it kept proving useful in the clinic, with real patients, session by session.
That\'s where depth shows. And depth doesn\'t have an expiry date.
4. It integrates rather than competes
Therapists trained in Maitland tend to absorb newer approaches more effectively - because they have a thinking structure to hang new knowledge on. The concept isn\'t a competitor to modern pain science or exercise therapy. It\'s a chassis that carries them.
Bottom line: The clinical advantage isn\'t in a unique technique that nobody else has. It\'s in the depth of clinical reasoning it builds — with the patient as the compass, and theory as a servant, not a master.
That\'s not something you can rebrand with a cooler name.
So let me be specific:
1. The \"Brick Wall\" - the patient leads, theory serves
What makes the Maitland concept genuinely unique is the Brick Wall as a mental model: the constant, dynamic interplay between the clinical level and the theoretical level - and the direction matters.
The starting point is always the patient. This person, this presentation, this response to treatment - today, in this session, in this moment. What do I observe? What changes? What doesn\'t?
Theory doesn\'t dictate what you see. It helps you understand what you see.
That\'s the Maitland credo: from practice into theory, not the other way around. New evidence comes in - pain science, neurodynamics, psychosocial frameworks - and it gets integrated. But only when it fits the clinical picture. The patient\'s reaction is always the ultimate test of any hypothesis, however elegant the theory behind it.
Many newer concepts quietly reverse this direction: they hand you a framework and ask you to fit your patient into it. Maitland asks you to do the harder thing - stay with the complexity of the individual, and let that complexity challenge your thinking.
That\'s not a limitation. That\'s clinical mastery.
2. Continuous re-assessment as a clinical standard
The asterisk sign and the principle of \"compare - treat - reassess\" is deceptively simple and profoundly powerful. In a world where many newer approaches offer protocols, Maitland offers responsiveness. Every intervention is a hypothesis test. That is, ironically, more scientifically rigorous than following a fixed algorithm - regardless of how modern-sounding that algorithm is.
see
- {{ error[0] }}

